Po sobotnim „lazy day”, nic nie robieniu oraz spaleniu zapasu drewna na trzy dni, postanowiliśmy ruszyć cztery litery i pomimo złej pogody iść na jakąś wycieczkę. Ciekawie na mapie wyglądał szlak z Przełęczy Wyżniańskiej na Małą Rawkę i Wielką Rawkę i z drogą powrotną przez Bacówkę pod Małą Rawką.

Zebraliśmy się więc szybko, tak aby wstrzelić się w czas w którym nie będzie opadów. Startowaliśmy z parkingu (10 zł/cały dzień) na Przełęczy Wyżniańskiej (855m) po zakupie bilety do Bieszczadzkiego Parku Narodowego (13zł/rodzinny, 6zł/normalny, 3zł/ulgowy). Zielonym szlakiem udaliśmy się na Małą Rawkę (1272m) po drodze mijaliśmy Bacówkę, w której planowaliśmy się zatrzymać w drodze powrotnej. Na terenach przy bacówce witały nas wypasające się krowy. Po wejściu do lasu rozpoczęło się około 40 minutowe ostre podejście z finałem na Małej Rawce. Tempo mieliśmy o wiele większe niż te, które jest pokazane na tabliczkach i mapie. Pogoda była wietrzna i mglista więc czapki i kurtki się przydały. Dojście do Wielkiej Rawki (1307m) szlakiem żółtym zajęło nam około 15 minut i nie jest specjalnie wymagające, powiedziałbym  bardzo proste. Podczas ładnej pogody muszą z tego miejsca być piękne widoki na większość gór dookoła. My niestety we mgle widzieliśmy tylko lekko przebijające się zbocza gór, ale klimat takiej wycieczki jest także fajny.

Zejście  do Bacówki pod Małą Rawką (925m) zajęło nam około 25 minut i nie było jak na tą stromiznę szlaku trudne. W bacówce zakupiliśmy sobie herbatę z cytryną i na ławkach na zewnątrz odpoczywaliśmy do momentu, w którym deszcz nas nie przegonił w stronę parkingu.

Trasa łatwa i jak podejrzewamy także widokowa. Na Małej i Wielkiej Rawce rozstawione są bowiem ławki, które sugerowały nam, że podczas ładnej pogody można tutaj podziwiać piękne widoki bieszczadzkich szczytów.

Nasza trasa wg danych ze strony http://szlaki.net.pl

Mapa szlaku

Czasy przejść

Przewyższenia

Zapraszam do mglistej galerii zdjęć z wycieczki.