Minął już ponad miesiąc jak podczas biegu (pierwszego) na zewnątrz doznałem kontuzji. Ciężko mi zapomnieć to zdarzenie, tym bardziej że przez to moje treningi na siłowni oraz bieżni zostały w znacznym stopniu ograniczone.

2 tygodnie temu zacząłem powoli wracać do biegania (aeroby wykonywałem tylko na rowerku). Mała prędkość, krótki czas. Próbkowałem i testowałem. Ostatnie treningi na nogi poświęciłem tylko na mięsień czworogłowy. Dwa ćwiczenia po pięć serii i 20 powtórzeń (2x5x20), w tym jedno ćwiczenie to przysiady, ale z niewielkim obciążeniem. Osiągnięte efekty były na tyle zadowalające, że zacząłem zwiększać dystans na bieżni.

Wczoraj przebiegłem mój normalny dystans – 8km w ciągu godziny z 2% nachyleniem bieżni. Dzisiaj kolano wygląda OK i tak też się czuje.

A wracając do tytułowych butów, to właśnie w ostatnim czasie dokonałem zakupu nowych butów do biegania. Jak się okazało moje wysłużone NewBalance już nie wiele chroniły moje stawy. Questar Boost są przeznaczone na krótkie przebiegi do 3x w tygodniu. Dobra amortyzacja i dynamika chronią stawy. W moim przypadku kiedy łącze, to z bieżnią, to czuję się jak na dywanie :). Przebiegłem już w nich około 60km. Nigdzie nie uwierają, noga dobrze się trzyma i bieg jest stabilny.

Polecam.