Nadrabiam zaległości 🙂

W tym przypadku także postanowiliśmy wejść szybko na szlak,  tak aby wyprzedzić tłumy turystów, którzy podążają tym szlakiem jak do Mekki. Przez pewien czas myśleliśmy, że ten poniedziałek jest jakiś wyjątkowy, bo podczas całej naszej wędrówki do Schroniska nad Morskim Okiem, było turystów jak na lekarstwo.

W samym schronisku nie było kolejek i miejsca do siedzenia nad jeziorem było bardzo dużo. Kiedy najedliśmy się i dzieciaki już wyraźnie zaczęły się nudzić, to ruszyliśmy do Czarnego Stawu pod Rysami. Temperatura dawała nam we znaki i podejście było lekko wyczerpujące. Dotarcie na miejsce zajęło nam dokładnie tyle czasu ile wskazują tabliczki. Tam wśród pięknej scenerii i ciszy, która nas otaczała relaksowaliśmy się do czasu, aż nie nadciągnęły tłumy turystów. Dla nas oznaczało, to jedno: „Powrót”.

Ewakuacja z terenów opanowanych przez „klapkowiczów” zajęła nam nie wiele czasu i idąc drugim brzegiem w dalszym ciągu podziwialiśmy piękno tego miejsca. Dotarcie do schroniska przypomniało nam, że to miejsce jest najczęściej odwiedzanym podczas wakacji. Tłum jaki zobaczyliśmy nad jeziorem i przy schronisku, dodał nam napędu i w szybkim tempie oddaliliśmy się w kierunku Wodogrzmotów Mickiewicza.

Mile spędziliśmy ten czas i wycieczkę uznaję za udaną. Klucz do wszystkiego, to wcześnie rano znaleźć się na szlaku.

Poniżej galeria zdjęć z tego dnia i mapki wg strony http://www.szlaki.net.pl

Mapka
oko01
Czasy przejścia
oko02
Przewyższenia
oko03