Szukając dziś w Rossmanie peelingu do twarzy w przyzwoitej cenie zerknęłam na markę Rival de Loop i co się okazało? Że peeling jest, do tego w bardzo dobrej cenie i jeszcze do tego ze znaczkiem „Vegan”! Zdarzało mi się kupować kosmetyki tej marki i zawsze byłam z nich zadowolona, ale pojęcia nie miałam, że są wegańskie. Żeby ze szczęścia nie przewróciło mi się w głowie okazało się, że znaczek „Vegan” mają tylko niektóre kosmetyki, ale nie ma co narzekać, dobre i to. Kupiłam peeling (7 zł 75 ml) i aloesowo-rumiankową maseczkę do twarzy (1,99 za opakowanie 2 X 8ml).  Na pewno wegańskie były też niektóre ampułki z serum do twarzy, tonik, pianka do mycia twarzy i niektóre kremy – nie miałam zbyt dużo czasu na czytanie wszystkich opakowań, ale nadrobię to przy pierwszej okazji.

Poza tym Oriflame wprowadza serię kosmetyków Ecobeauty – kosmetyki mają certyfikat Vegan, Ecocert, FSC i Fairtrade. Na razie wybór nie jest oszałamiający, bo na serię składa się podkład do twarzy,krem pod oczy, krem na dzień i na noc, krem do rąk, żel pod prysznic i woda toaletowa. Naprawdę bardzo mnie to cieszy! Zwłaszcza, że marka konkurencyjna tj. Avon niedawno rozpoczęła testowanie kosmetyków na zwierzętach ze względu na wejście na rynek chiński, gdzie takie testy są po prostu wymagane. Debile. Czekam na rozwój tej serii w Oriflame – zwłaszcza kosmetyków kolorowych, bo o ile z kupnem wegańskich kremów, balsamów itp. nie ma problemu, to już kupienie wegańskiego cienia do powiek poza sklepem internetowym jest niemożliwe.

Go Vegan!