My się starzejemy, dzieci dorastają. Mają coraz więcej swoich własnych planów i niekoniecznie chcą robić dokładnie to samo co my. Na przykład rankiem w poniedziałek wielkanocny stwierdziliśmy ze Stefanem, że jedziemy na krótką wycieczkę w góry, na jakąś znaną trasę, ale nasze dzieci powiedziały: „Nie chce nam się. My wolimy lać się wodą, w końcu to lany poniedziałek”. I tak pojechaliśmy sami. To znaczy – sami dorośli.

Ja i Justyna szłyśmy do Malinowskiej Skały od Białego Krzyża, a Stefan wjeżdżał rowerem od strony Szczyrku (ok. 10 tygodni temu Stefan miał operowane kolano i ciągle przechodzi rehabilitację, więc naprawdę mi tym zaimponował. Ja bym nie wjechała rowerem na żadną górę, nawet jakbym miała wszczepiony motorek w nogi). Spotkaliśmy się w okolicy Malinowskiej Skały, my zeszłyśmy na dół do Szczyrku, a Stefan zjechał rowerem do Białego Krzyża. Turystów nie było zbyt wielu, było ciepło, parno, raz słonecznie, a raz kropił deszcz. Spokojnie, urokliwie, cicho. To nie do opisania JAK JA BARDZO KOCHAM GÓRY!!!! Pomimo tego, że to była nasza pierwsza wycieczka w tym roku, nawet się z Justyną nie zasapałyśmy. Fakt, trasa nie jest jakaś szczególnie ciężka, ale po zimowym zastoju różnie bywa. Fotki tylko trzy, bo ja się do robienia zdjęć nie nadaję – zdecydowanie wolę chłonąć widoki i atmosferę.

DSC04943

DSC04944

Młodej zieleni mniej niż w mieście, ale pomalutku wszystko się zagęszcza i zmienia barwy na wiosenne.

A żeby nie było, że wpis jest bez żadnych kulinariów, to podaję Wam przepis na – moim zdaniem – najlepsze burgery do hamburgerów, jakie kiedykolwiek robiłam. Podstawowym składnikiem takich burgerów zawsze była czerwona fasola w puszce, ale z innymi składnikami eksperymentowałam. I w końcu trafiłam na taką kombinację, która pasuje mi najbardziej.

DSC04940

A więc:

  • 1 puszka czerwonej fasoli (odsączona)
  • 1/2 kubka kaszy jaglanej, ugotowanej 1 kubku wody (nie solimy w czasie gotowania, a jeśli trzeba, to dodajemy w trakcie gotowania troszkę wrzątku),
  • przyprawa Kamis do hamburgerów (mieszanka),
  • 1 ząbek czosnku, przeciśnięty przez praskę lub starty na tarce do warzyw,
  • 1 cebulka dymka, drobno poszatkowana,
  • kawałek selera, starty na tarce na najdrobniejszych oczkach.

Wszystkie składniki wkładamy do miski i albo blendujemy albo dokładnie rozgniatamy tłuczkiem do ziemniaków (wtedy zostają większe kawałki np. fasoli lub cebulki – ja preferuję właśnie takie). Jeśli trzeba to zagęszczamy bułką tartą, formujemy placki, układamy na wysmarowanej olejem blasze i pieczemy z dwóch stron w piekarniku w temp. 190 C, przez ok. 10-12 minut. Dzięki kaszy jaglanej burgery są zwarte i nie łamią się, a przyprawa do hamburgerów Kamis daje im fajny, ostry smaczek. Burgery świetnie smakują na zimno, z surówkami i keczupem. Myślę, że będą super nadawały się na grilla.